Bądź na bieżąco! :)

NIE CHCE MISIE

Wyciągają do nas małe rączki, robią słodkie oczka. Chcą się tylko zaprzyjaźnić, odwiedzać jedynie w weekendy. I nie zauważasz nawet kiedy wprowadzają się ze stertą walizek. Potykasz się o ich rzeczy w korytarzu, piją z twojego ulubionego kubka, śpią w twoim łóżku. I nie mówię tutaj o teściowych. Rzecz będzie o nie chce misiach, które i dzisiaj sprawiły, że spałaś do dziesiątej. No chyba, że nie masz wakacji, a pracę, do której zmusza cię biologiczna chęć przetrwania.


Lenistwo dopada każdego z nas. Jedni goszczą je przez pięć minut, a drudzy mieszkają z nim latami mimo, że nie łączy ich nawet wspólny kredyt. Słodkie nicnierobienie jest bardzo potrzebne. Pewnie nawet i zdrowe. Założę się, że po tygodniu wakacji, wyniki badań byłyby zadowalające. Może z odrobinę podniesionym cukrem po tonie zjedzonych gofrów. Ale poza tym cholesterol i ciśnienie w normie. Problem zaczyna się wtedy, gdy lenistwo staje się codziennością. A przełożone do zrobienia na jutro rzeczy zapętliły się z tymi, które miałaś zrobić  dwa tygodnie temu. I tym samym zostajesz z jedną czystą skarpetką. Całą sprawę utrudniają wakacje. Bo to czas, kiedy czas przestaje mieć znaczenie. Wskazówki zegara zawisają bezwładnie, nikogo nie interesuje to jaki jest dzień tygodnia, a z kanapy wstajesz tylko wtedy, kiedy skończą się chipsy i trzeba iść do kuchni uzupełnić zapasy.

Taki stan dobry jest przez chwilę. Zaraz po obejrzeniu setnego odcinka ulubionego serialu najlepiej wstać, spojrzeć w lustro, popatrzeć na siebie i powiedzieć – wieź się kurczę nie marnuj, świata nie stać na to, żebyś nic nie robiła. Wstajesz, idziesz i robisz to co trzeba. Grasz w szachy z dziadkiem, bo obiecałaś mu to już tydzień temu. Czytasz książkę, za którą musisz zapłacić karę w postaci miliona monet. Tak, to ta wypożyczona pół roku temu. W końcu jedziesz nad morze czy do innego Radomia. Na świecie jest wiele miejsc, które tylko czekają abyś postawiła tam swoją stopę i nie muszą to być od razu jakieś odległe planety. Może za domem jest jakaś łąka na której jeszcze nigdy nie odpoczywałaś? To jak wywróciłaś się tam wracając z imprezy się nie liczy. Chodzi raczej o świadomy wypoczynek z piknikowym koszykiem w ręku.


Może chcesz nauczyć się nowego języka? Może chcesz pomóc w schronisku, albo po prostu zarobić jakiś pieniądz? Z odpowiednią organizacją nie tylko powiększysz grubość portfela, ale też dowiesz się jak skończył się ostatni odcinek House of  Cards.

Tak, wiem. Pogoda nie rozpieszcza. Ale czy to dobre wytłumaczenie na marnowanie czasu? Powinniśmy traktować go jak świętość. Skąd wiemy ile komu się go dostało? Wakacje są dla relaksu, ładowania baterii. Zaproszenie do siebie nie chcę misiów jest dobrym pomysłem. Uważaj jednak, żeby nie zagnieździły się na zawsze. Bo nie tylko nie dokładają się do rachunków, ale też wyjadają wszystko z lodówki. Zaproś je na swoich warunkach. Poobijaj się trochę, zawiń się kocem jak naleśnik. A potem wstań i idź zawojować ten świat. Bo może i ciężko w to uwierzyć, ale on właśnie na to czeka. 


Marlena

Komentarze

  1. Niestety często dopada mnie ten stan, mam wrażenie że nawet latem częściej niż w zimę :]

    OdpowiedzUsuń
  2. Niechcemisie to najlepszy rodzaj misiow :>

    OdpowiedzUsuń
  3. Lenistwo jest potrzebne, ale w małych dawkach. Masz rację - w dużych uzależnia. trzeba z tym walczyć!

    OdpowiedzUsuń
  4. Też kiedyś walczyłam z tymi misiami. .. Dziecko przepedzilo wszystkie ☺

    OdpowiedzUsuń
  5. Trochę lenistwa, odpoczynku każdemu się przydaje. Nie można ciągle działać na wysokich obrotach, bo to może się źle skończyć. Jednak nie lubię ciągłego marnowania czasu i narzekania. Za dużo jest do zrobienia, do zobaczenia, do spróbowania :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Potrzebny mi był taki komunikat jak twój - życie nie polega na "przeżyciu". Święta prawda.

    OdpowiedzUsuń
  7. Niestety zdarza mi się wiele razy nie chcieć ;/ A faktycznie życie trzeba PRZEŻYĆ!

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo fajnie napisany post :) U mnie misie też czasem goszczą, ale nie za długo, bo wyganiam je bez wyrzutów sumienia jak się zasiedzą :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Niechcemisie czasami osaczają mnie z każdej możliwej strony :) Walczę z nimi twardo, ale muszę przyznać, że niekiedy potrzebuję zwyczajnie zwolnić tempo i pomarnować czas, bo wtedy mam więcej siły i chęci do życia :)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty

Instagram