Bądź na bieżąco! :)

SAMOTNOŚĆ SUROWO WZBRONIONA

Musi ich łączyć jakieś podobieństwo. Jeżeli on kuleje to ona też powinna kuleć. Jeżeli on jest krótkowidzem, to ona też musi nim być. Inaczej nie mogą być razem. Jeżeli ktoś zostaje sam, to szybko musi znaleźć kolejną osobę, z którą się zwiąże. Na samotników urządza się polowania. I albo sobie kogoś znajdą, albo za karę zostaną zamienieni w zwierzęta.

Brzmi absurdalnie? Tak właśnie wygląda świat w filmie The Lobster. Główny bohater David (Colin Farrell) traci żonę. Jedzie więc do specjalnie przygotowanego hotelu, by znaleźć nową kobietę, która będzie do niego podobna. Ma na to 45 dni. Jeżeli mu się nie uda, zostanie zamieniony w homara. To właśnie tym zwierzęciem chciałby zostać, bo jak mówi, homary mają błękitną krew i przez większą część swego życia są płodne. W hotelu poznaje innych samotników. Niektórzy z nich są gotowi kłamać i udawać kogoś kim nie są, aby tylko z kimś się związać i nie trafić do pokoju przemian. David również sięgnie po kłamstwo, w konsekwencji będzie zmuszony do ucieczki z hotelu.

                                                          źródło: [kadr z filmu The Lobster, Filmweb]

Tak dziwnego i wciągającego zarazem filmu dawno już nie widziałam. Ciężko jest nawet jednoznacznie powiedzieć jaki gatunek filmowy reprezentuje. Znajdą się tu elementy z pogranicza thrillera, science-fiction, dramatu, a nawet czarnej komedii. Reżyser przyciąga uwagę widza nie tylko pokręconą fabułą, ale także tłem jakie dane nam jest zobaczyć na ekranie. Mroźne i ciemne barwy powodują, że czujemy lekki dreszcz. Nie jest to dreszcz spowodowany przerażeniem, bo raczej nie ma się tu czego bać, a klimatem w jakim utrzymany jest film. Chłód bijący z ekranu wzmaga muzyka, która z pewnością nikogo nie utuliłaby do snu, a jedynie przywołała koszmary.


Fabuła jest nieprzewidywalna, z każdą kolejną minutą widź stawia coraz więcej pytań, a w zamian otrzymuje jedynie zdawkowe odpowiedzi. Reżyser Yorgos Lanthimos bardzo się starał, żeby ten film zrobił na nas wrażenie. I rzeczywiście mu się to udało. Co prawda po obejrzeniu tej produkcji miałam mieszane uczucia. Bo z jednej strony podobał mi się nietuzinkowy scenariusz, a także niektóre zabiegi montażowe, takie jak zwolnienia tempa, a z drugiej lekko irytowały postaci pojawiające się w filmie, jak na przykład liderka samotników. To co jeszcze zasługuje na pochwałę to gra aktorska Colina Farrella, a także sama Rachel Weisz (krótkowzroczna kobieta). Ta piękna aktorka, wnosi wiele ciepła do chłodnego klimatu Lobstera.

                                                             źródło: [kadr z filmu The Lobster, Filmweb]

Nieszablonowy scenariusz to według mnie atut. Bo choć wątki poruszane w tej produkcji na pierwszy rzut oka mogą wydawać się zupełnie odrealnione, to po dłuższym zastanowieniu dochodzimy do wniosku, że patrzymy jedynie w krzywe zwierciadło współczesności. Społeczeństwo domaga się od nas tego, aby nawiązać z kimś relację opartą na miłości, założyć rodzinę, ustabilizować swoje życie. A jednocześnie jakaś część tego społeczeństwa propaguje postawę ostentacyjnie manifestującą indywidualizm, samowystarczalność. W ten sposób ścierają się ze sobą dwa przeciwległe światy, które próbują przeciągnąć na swoją stronę jak największą ilość osób.

Film The Lobster to doskonała propozycja dla tych, którzy mają dość przewidywalnego i prostego w odbiorze kina. Mam świadomość, że jedni z Was tę produkcję pokochają, a drudzy znienawidzą. Polecam jednak obejrzeć i wyrobić własne zdanie. Może film wciągnie Was tak bardzo, że sami przyporządkujecie się do grupy samotników, bądź tych, którzy na nich polują. A może współczuć będziecie tym, którzy zamienili się w zwierzęta? Jak usłyszymy od właścicielki hotelu – większość wybiera do przemiany psy, dlatego tak pełno jest ich na świecie. Przed seansem pogłaszczcie więc swojego Burka, może i jemu jeszcze w poprzednim życiu nie udało się znaleźć drugiej połówki… 
                                                
                                                                                                                                                     Marlena

Komentarze

  1. Ja co prawda nie jestem kinomanka, ale koniecznie polecę ten film mojej koleżance. Z recenzji którą przeczytałam już wiem, że jej się spodoba.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam taką nadzieję! Chociaż nie ma co ukrywać, film jest bardzo specyficzny. :)

      Usuń
  2. Obejrzę ten film, zapowiada się ciekawie :) Choć boję się, że ta historia wydumana, bo trzeba zaciekawić widza, a w filmie będzie płaska i nudna :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Płasko i nudno z pewnością nie będzie. :) A w tym wydumaniu wbrew pozorom wiele jest prawdy. Choć rzecz jasna trzeba ją sobie wyłuskać z całej fabuły. :)

      Usuń
  3. Szczerze mówiąc po przeczytaniu, że główny bohater za karę może zostać zamieniony w homara, ryknęłam serdecznym śmiechem. Raczej nie obejrzę tego filmu, ponieważ nie lubię produkcji, podczas oglądania których przez cały czas zastanawiam się WTF. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Możesz zostać miło zaskoczona. Choć masz rację, że pojawia się myśl "ale o co w ogóle chodzi"? Zapewnić mogę jedynie, że w pewnym momencie przychodzi wyczekiwana jasność umysłu. :) Pozdrawiam

      Usuń
  4. Historia fimu troche absurdalna jak dla mnie. Może specjalnie aby przyciągnąc widza do kina.

    OdpowiedzUsuń
  5. Film zapowiada się naprawdę ciekawie. Z racji, że jestem maniaczką filmów na pewno wkrótce go obejrzę. ;)

    killa-killaa.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. Moja narzeczona oglądała i bardzo jej się spodobał. Widziałem kątem oka i wyglądał właśnie tak jak pisałaś "odrealniony". Ona ma bardzo dobry gust muzyczny, a nie to co ja. :D
    Czas sięgnąć po ten tytuł żeby podnieść trochę swój poziom.

    OdpowiedzUsuń
  7. Widziałem i zdecydowanie polecam. Zgadzam się z opinią zamieszczoną w recenzji. Warto poświęcić czas na ten film.

    OdpowiedzUsuń
  8. Lubię takie nieoczywiste filmy. Już go wrzucam na listę "do zobaczenia" :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie słyszałam o tym wcześniej, ale uwielbiam tak zakręcone scenariusze filmowe! Zapisuję i koniecznie musze obejrzeć. Dzięki! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z pewnością nie będzie to stracony czas. :)

      Usuń
  10. Nigdy nie słyszałam o tym filmie, na pewno obejrzę w wolnej chwili:D

    OdpowiedzUsuń
  11. Lubię takie inne filmy ;-) Chętnie obejrzę :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Pomysł z homarem jest faktycznie niezły ;-) Ciekawą propozycję nam przedstawiałaś. Lubię filmy, które potrafią mnie zaskoczyć. Już mam dość przewidywalnych, banalnych fabuł. Super!

    OdpowiedzUsuń
  13. Już sama obsada do mnie przemawia. Koniecznie wpisuję tą pozycję jako "film do oglądnięcia".

    OdpowiedzUsuń
  14. Fajne recenzje piszesz, artystyczna pando :) krótko i na temat. Niestety nie mam obecnie dostępu do tego filmu. Ale jak mi się uda gdzieś na niego trafić to na pewno obejrzę z ciekawości. Dam znać, co o nim sądzę :) Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  15. Dziwne dla mnie jest to, że jako wielka kinomaniaczka i fanka Colina w jednym nigdy wcześniej nie słyszałam o tym filmie. Zachęciłaś mnie. Dziś akurat zapowiada się babski wieczór to coś pokombinujemy :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Widziałam ten film i o ile spodziewałam się czegoś dziwacznego, tak film mnie i tak zaskoczył mocno. Strasznie dużo absurdu, bardzo ciekawa historia, ale w samej realizacji czegoś mi brakowało. Albo po prostu za dużo się w czasie seansu zastanawiałam nad tym, jakby ten film wyglądał, gdyby był Wesa Andersona :D

    OdpowiedzUsuń
  17. Film genialny. Zdecydowanie to moje kino - gorąco polecam :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Widziałam ten film! Mój partner lubi takie kino, a ja? Sama bym nie wybrała, ale jak włączy to się wciągam. Wychodzi na to, że też przejmuję jego cechy

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Film bardzo mi się podobał...a taki zbieg okoliczności że dziś tez przeczytałam z przyjemnością recenzję :)


      Usuń

Prześlij komentarz

Popularne posty

Instagram